| |
Powiatowy Konkurs Plastyczny pt.12.11.2010
29 października wyłoniono laureatów Powiatowego Konkursu Plastycznego pt. "Ptaki, Cudaki". Na konkurs dostarczono 613 prac z 27 placówek powiatu wolsztyńskiego. Rozpatrywano je w 4 kategoriach wiekowych. Komisja konkursowa przyznała 27 równorzędnych wyróżnień (czyli pierwszych miejsc). Wśród zwycięzców znalazły się trzy uczennice z naszej szkoły. Są to:
- Katarzyna Tomiak klasa V
- Alicja Jon klasa VI
- Marta Michalewicz klasa III gimnazjum
Wszystkim uczestnikom gratulujemy ciekawych prac i życzymy kolejnych sukcesów. Zdjęcia z rozdania nagród poniżej.
Bieg Niepodległości w Mochach11.11.2010
11 listopada - to w ustach każdego Polaka brzmi dumnie i wzniośle. Szkoła w Mochach już po raz 19 zorganizowała w ten dzień Bieg Niepodległości. Mimo, początkowo nieprzychylnej pogody każdy bieg odbył się bez większych zakłóceń. Naszą szkołę reprezentowali przedszkolacy, uczniowie szkoły podstawowej. Wszystkim należą się słowa uznania zarówno tym, którzy zajęli czołowe miejsca jak i tym na dalszych pozycjach. Najważniejsze, że wszyscy bieg ukończyli. W zawodach wzięło udział ponad 400 biegaczy w różnych kategoriach, a więc było z kim rywalizować. Medalowe i wyróżnione miejsca zamieszczamy poniżej, a także relację fotograficzną.
- M5 Krystian Mały (4 miejsce)
- K6 Daria Malcher (2 miejsce)
- K7 Alicja Drajerska (2 miejsce)
- K8 Julia Jędrzychowska (4miejsce)
- M9 Maciej Łosiewicz (5 miejsce)
- M10 Franciszek Nowak (3 miejsce)
- M11 Gracjan Cupryś (6 miejsce)
- M13 Konrad Fliegier (1 miejsce)
12 listopada - odbyły się Otwarte Mistrzostwa Powiatu Wolsztyńskiego w Biegach na Orientację i tu także nasi uczniowie zajęli czołowe miejsca:
- Kategoria rodzinna Amadeusz Cupryś (1 miejsce)
- Kategoria rodzinna Maksymilian Nowak (3 miejsce)
- M 10 Franciszek Nowak (2 miejsce)
- M11 Gracjan Cupryś (2 miejsce)
Święto Niepodległości 92 rocznica 10.11.2010
Drodzy Uczniowie, Rodzice, Szanowni Nauczyciele , Pracownicy Zespołu
Szkół w Kaszczorze , Przyjaciele szkoły !
Święta miłości kochanej Ojczyzny,
Czują Cię tylko umysły poczciwe,
Dla Ciebie zjadłe smakują trucizny,
Dla Ciebie więzy, pęta nie zelżywe.
Ignacy Krasicki
11 listopada 1918 roku był dniem przełomowym w dziejach naszego kraju. Pięć pokoleń Polaków, żyjących pod zaborami, czekało na własne państwo. I w końcu przyszła niepodległość. Nie była cudem czy szczęśliwym zbiegiem okoliczności. Była ona wynikiem zarówno czynu zbrojnego Legionów, jak i efektem mądrości polityków i dyplomatów. Ale przede wszystkim mogła zaistnieć dzięki woli i determinacji narodu, dzięki umiejętności przeniesienia przez lata niewoli tożsamości, odmienności, dumy z tego, że jesteśmy Polakami.
Zgromadziliśmy się, by uczcić kolejną rocznicę – 92 w tym roku tego ważnego dnia. Kosynierzy Kościuszki, powstańcy listopadowi i styczniowi, bezimienni żołnierze, kwiat naszego narodu, oddali życie za marzenie o wolnej, odrodzonej POLSCE. Chylimy dziś przed nimi głowy. Wspominamy zwłaszcza legionistów i wodza Józefa Piłsudskiego, bo to oni ostatecznie rzucili wyzwanie zaborcom, „na stos rzucili swój los” - jak mówią słowa legionowej pieśni. Swoim uporem i bohaterstwem spełnili tęsknotę pokoleń- wskrzesili Polskę. Nie chcieli „uznania, ni mów, ni łez ”. Ale w decydującym momencie historii nie zawahali się stanąć w szeregu, gotowi zapłacić najwyższą cenę. Byli to prawdziwi patrioci, ludzie mężni, pełni wiary, oddani Ojczyźnie i swoim dowódcom. To z ich marzeń o wolnym i niepodległym kraju powstała Druga Rzeczpospolita. Powstańcy i legioniści, zesłańcy i kosynierzy, wszyscy oni wierzyli, że ich wysiłek i przelana krew nie będą zmarnowane. I nam, kolejnym już pokoleniom, nie wolno ich zawieść. Mamy obowiązek dbać o Polskę.
Dzisiejsze Święto obchodzimy tak uroczyście, gdyż doceniamy najwyższą dla narodu wartość – niepodległość. Może nie wszyscy mogą wiedzieć, że dopiero od kilkunastu lat obchodzimy to święto oficjalnie. W czasach PRL-u usiłowano datę 11 listopada wymazać z narodowej pamięci. Bo i Polskę trudno było wtedy nazwać do końca niepodległą. Dziś nikt nie wzbrania świętować kolejnej 92 już rocznicy odzyskania niepodległości. Może dlatego w chwili obecnej mniej w tym święcie entuzjazmu i spontaniczności. Pamiętajmy
„Naród, który nie ma szacunku dla przeszłości i nie szanuje teraźniejszości, nie ma prawa do przyszłości” – Józef Piłsudski
Niech dobry Bóg nie zapomni o Was.
Chwała Bohaterom.
Dziś budujemy naszą przyszłość w europejskiej rodzinie narodów. Dlatego, tak jak naszym Ojcom przed laty, potrzeba nam poczucia, narodowej dumy, miłości do naszej „małej Ojczyzny” ; miasta, gminy, wsi. Tylko wtedy wzbogacimy zjednoczoną Europę o wartości niepowtarzalne, jedyne. Mam na myśli naszą kulturę, nasze narodowe cechy. Musimy wierzyć w siebie, w to, że mamy godne miejsce we wspólnej Europie .
Odzyskaniu niepodległości w 1918 roku towarzyszyła euforia. Wkrótce jednak okazało się, że wolność to nie tylko radość, ale także wielkie wyzwanie. Nadeszły powszednie dni, a wraz z nimi kryzys gospodarczy, niewydolność demokratycznych procedur. Wszystko co tak dobrze znamy i z naszej codzienności. Choć nasi dziadkowie nie ustrzegli się błędów, to dorobek dwudziestolecia międzywojennego godzien jest szacunku. Ale rodzi się pytanie: jak nas ocenią nasze dzieci, wnukowie? Bo oni też będą zadawać pytanie, czy dobrze wykorzystano odzyskaną w 1989 roku niepodległość. Dlatego powinniśmy, jak nasi przodkowie, przeistoczyć romantyczny zapał w pozytywistyczny rozsądek mądrego budowania.
Powinniśmy postępować tak, jak mówił Stanisław Staszic „Być narodowi pożytecznym”. Poprzez naukę, pracę, wolontariat, członkowstwo w organizacjach pozarządowych. Dzisiaj, tak jak wtedy, w 1918 roku, potrzebna nam jest zgoda narodowa, potrzebne są nam dobre rządy, spokój i mądrość, abyśmy odróżnili dobro od zła i mogli godnie żyć na polskiej ziemi. Walczmy zatem każdego dnia o Niepodległą Polskę, o Polskę zgodną z zasadami i przykazaniami Boga. O Polskę uczciwą, sprawiedliwą i dbającą o tych co sami sobie w życiu poradzić nie mogą. Służmy jeden drugiemu, czyńmy bliźniemu tak jak byśmy chcieli aby nam czyniono.
Czego Wam Drodzy Uczniowie, Państwu i sobie życzę w przededniu Dnia Święta Niepodległości.
List prezydenta Bronisława Komorowskiego
http://www.men.gov.pl/images/pdf/list_prezydent.pdf
KOLOSA ZA WYCZYN ROKU 2009 - ARKADIUSZ MYTKO
Dnia 5.XI.2010r. (piątek) będziemy mieli zaszczyt gościć w skromnych progach naszej szkoły, niezwykłego podróżnika – ARKADIUSZA MYTKO. Za swoje dokonania Arkadiusz Mytko otrzymał 14 marca 2010 roku w Gdyni najbardziej prestiżową polską nagrodę podróżniczą - KOLOSA ZA WYCZYN ROKU 2009. Ponad sześć miesięcy w drodze, w ekstremalnych, zimowych warunkach. Arkadiusz Mytko "Antek" przemierzył całą Patagonię wyłącznie dzięki sile własnych mięśni. Pierwsze 2000 km pokonał rowerem, w deszczu, po gęstym błocie, a miejscami po lodzie i śniegu. Potem przesiadł się na narty i, ciągnąc za sobą sanie, wykonał trudny trawers południowego lodowca kontynentalnego i otaczających go gór. Porywisty wiatr przekraczający momentami prędkość 150 km/h zniszczył mu większość sprzętu i pozbawił jedzenia. Ostatni etap, Cieśninę Magellana i Kanał Beagle z Punta Arenas do Puerto Williams, przepłynął kajakiem. Wiatry, zmienne prądy i wysokie fale zmuszały go do wiosłowania i koncentracji przez całe 500 km. Na koniec przeniósł kajak na drugą stronę Kordyliery Darwin. Jesteśmy bardzo ciekawi tego spotkania i już się nie możemy doczekać rozmowy z tak niezwykłym człowiekiem.
http://cykloid.pl/patagonski-triatlon-wideo-relacja.html
http://www.youtube.com/watch?v=cQ3KflxnzW4
http://www.youtube.com/watch?v=QBNm62_cgsI
INFORMACJA DLA RODZICÓW
Szanowni Rodzice!
W związku z rosnącym zagrożeniem życia i zdrowia dzieci i młodzieży, wynikającym z coraz powszechniejszej dostępności do substancji o działaniu psychoaktywnym, potocznie nazywanych „dopalaczami” pragniemy zwrócić uwagę na ten problem. Dodatkowe informacje na ten temat mogą Państwo uzyskać na następujących stronach internetowych:
www.kbpn.gov.pl/portal?id=112271
www.dopalaczeinfo.pl 71 rocznica napaści Niemiec hitlerowskich na Polskę.
1 września 1939 roku nad ranem, siły zbrojne Niemiec hitlerowskich rozpoczęły działania wojenne. O 4.30 zbombardowano Wieluń, a o 4.45 padły pierwsze strzały na placówkę polską na Westerplatte z pancernika „Schleswig-Holstein”, który parę dni wcześniej zawinął do portu gdańskiego. Jednocześnie, wojska niemieckie przekroczyły granicę Polski na całej długości. Niemieckie lotnictwo intensywnie bombardowało polskie miasta.
Prezydent Mościcki wydał odezwę do obywateli Rzeczypospolitej, w której stwierdził podjęcie przez Niemcy agresji wobec Polaków oraz zwrócił się do obywateli z apelem o obronę wolności i niepodległości.
Napaść na Polskę stała się przedmiotem gorączkowej wymiany zdań między stolicami głównych państw europejskich. Wieczorem Anglia i Francja wystosowały do Berlina noty,w których zdecydowanie żądały od Niemiec hitlerowskich zaprzestania agresji i wycofania wojsk z terytorium Polski.
Położenie Polski ulega pogorszeniu. W wyniku działań niemieckich front podzielił się na cztery ogromne pola bitwy: północną, pomorską, południową i zachodnią.
W nocy z 4 na 5 września rozpoczęto ewakuację rządu i instytucji państwowych oraz złota z Banku Polskiego z Warszawy. Gen. Walerian Czuma otrzymał rozkaz obrony stolicy przed zmierzającymi w jej kierunku wojskami pancernymi nieprzyjaciela. Komisarzem Cywilnej Obrony Warszawy został prezydent miasta Stefan Starzyński. Wódz naczelny przeniósł się do Brześcia.
W 71 rocznicę tamtych wydarzeń w naszej szkole również wspominać będziemy tamte, tragiczne dla społeczeństwa polskiego, chwile.
Młodzież zapali znicz pod tablicą upamiętniającą ofiary II wojny światowej.
rf. W 600 rocznicę zwycięstwa pod Grunwaldem
Spór o Żmudź, przyznaną Krzyżakom przez króla czeskiego Wacława Luksemburczyka, do którego zwrócono się o rozsądzenie sprawy, był wstpem do wojny, do której przygotowywano się już od 1409 roku. Pod Grunwaldem, a raczej na polach wsi Grunwald, Łodwigowo i Stębark, stanęły naprzeciw siebie armia polska i wojska zakonne. Bitwa stoczona 15 lipca 1410 roku, jedna z największzych bitew średniowiecza, skończyła się zwycięstwem Polaków i Litwinów. Zwycięstwo to nie zostało w pełni wykorzystane. Nie zdobyto Malborka i nie utrzymano wszystkich zdobytych zamków. Kulminacyjnym momentem okazał się sobór w Konstancji, na którym Polacy przedstawili ówczesnej opini społecznej rzeczywisty obraz wojny. Paweł Włodkowic, rektor uniwersytetu krakowskiego wystąpił przeciwko średniowiecznej idei krucjat, uzasadniając stosowanie przemocy w nawracaniu na wiarę chrześcijańską, jako złą, podważając tym samym rację bytu samego Zakonu Krzyżackiego.
W rocznicę przekroczenia granicy polsko - krzyżackiej, 9 lipca 2010 roku pracownicy i uczniowie naszej szkoły na czele z dyrektorem odwiedzili pola grunwaldzkie i zapalili znicze pod pomnikiem, upamiętniającym zwycięstowo Polaków nad Zakonem Krzyżackim, wcześniej poznając historię unii mędzy narodem polskim i litewskim na zamku księcia Witolda w Trokach. W 600 rocznicę grunwaldzkiego zwycięstwa nie zabrakło nas tam, gdzie tworzła się historia narodu polskiego, naszego narodu.
71 rocznica napaści ZSRR na Polskę
Dnia 17 września 1939 roku będącą w stanie wojny z III Rzeszą Polskę atakuje drugi z sąsiadów - Związek Radziecki, łamiąc tym samym podpisane wcześniej umowy międzynarodowe. Wykonało się to, co zostało ustalone przez ministrów ZSRR i Niemiec dnia 23 sierpnia 1939 roku w Pakcie o nieagresji Ribbentrop – Mołotow. Tajny protokół dodatkowy do tegoż paktu zakładał wystąpienie Związku Radzieckiego przeciw Polsce, gdyby III Rzesza znajdowała się z nią w stanie wojny. Napaść zbrojna ze strony Sowietów była realizacją tego postanowienia. Rzec można, iż dokonano wtedy kolejnego rozbioru Polski, co często podkreślają historycy.
Oficjalnym pretekstem agresji Sowietów były zamieszczone w nocie dyplomatycznej jakże błędne oświadczenia o rozpadzie państwa polskiego, ucieczce rządu oraz o ochronie mienia i życia Ukraińców i Białorusinów, którzy zamieszkiwali wschodnie tereny Rzeczpospolitej.
Po otrzymaniu wiadomości o przekroczeniu granicy przez Armię Czerwoną rząd opuścił kraj. Z Kosowa zostało nadane orędzie prezydenta Ignacego Mościckiego do narodu, w którym określił działania wojskowe ZSRR jako akt agresji. Powiedział: ,, …Nasz sąsiad wschodni najechał na nasze ziemie gwałcąc obowiązujące umowy i odwieczne zasady moralne…’’
Wkroczenie Armii Czerwonej na wschodnie tereny kraju przesądziły o jego losach, gdyż do walki z agresorem stanęły nieliczne oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza. Obrona Polski została złamana, co przyspieszyło klęskę kampanii wrześniowej.
Dlatego też pamięć o wydarzeniach sprzed siedemdziesięciu lat ma ogromne znaczenie dla ludzi w Polsce i na świecie. Jest to jedna z istotniejszych dat w historii najnowszej kraju.
Julita Skorupińska
Studentka Historii Uniwersytetu Zielonogórskiego Bajka o Ciepłym i Puchatym
Bajka o Ciepłym i Puchatym
|
W pewnym mieście wszyscy byli zdrowi i szczęśliwi. Każdy z jego mieszkańców, kiedy się urodził, dostawał woreczek z Ciepłym i Puchatym, które miało to do siebie, że im więcej rozdawało się go innym, tym więcej przybywało. Dlatego wszyscy swobodnie obdarowywali się nawzajem Ciepłym i Puchatym wiedząc, że nigdy go nie zabraknie.
Matki dawały Ciepłe i Puchate dzieciom, kiedy wracały do domu; żony i mężowie wręczali je sobie na powitanie, po powrocie z pracy, przed snem; nauczyciele rozdawali w szkole, sąsiedzi na ulicy i w sklepie, znajomi przy każdym spotkaniu; nawet groźny szef w pracy nierzadko sięgał do swojego woreczka z Ciepłym i Puchatym. Jak już mówiłem, nikt tam nie chorował i nie umierał, a szczęście i radość mieszkały we wszystkich rodzinach.
Pewnego dnia do miasta sprowadziła się zła czarownica, która żyła ze sprzedaży ludziom leków i zaklęć przeciw różnym chorobom i nieszczęściom. Szybko zrozumiała, że nic tu nie zarobi, więc postanowiła działać. Poszła do jednej młodej kobiety i w najgłębszej tajemnicy powiedziała jej, żeby nie szafowała zbytnio Ciepłym i Puchatym, bo się skończy, i żeby uprzedziła o tym swoich bliskich.
Kobieta schowała swój woreczek na dno szafy i do tego samego namówiła męża i dzieci. Stopniowo wiadomość rozeszła się po całym mieście, ludzie poukrywali Ciepłe i Puchate, gdzie kto mógł. Wkrótce zaczęły się tam szerzyć choroby i nieszczęścia, coraz więcej ludzi zaczęło umierać.
Czarownica z początku cieszyła się bardzo: drzwi jej domu na dalekim przedmieściu nie zamykały się. Lecz wkrótce wyszło na jaw, że jej specyfiki nie pomagają i ludzie przychodzili coraz rzadziej. Zaczęła więc sprzedawać Zimne i Kolczaste, co trochę pomagało, bo przecież był to – wprawdzie nie najlepszy – ale zawsze jakiś kontakt. Już nie umierali tak szybko, jednak ich życie toczyło się wśród chorób i nieszczęść.
I byłoby tak może i do dziś, gdyby do miasta nie przyjechała pewna kobieta, która nie znała argumentów czarownicy. Zgodnie ze swoimi zwyczajami zaczęła całymi garściami obdzielać Ciepłym i Puchatym dzieci i sąsiadów. Z początku ludzie dziwili się i nawet nie bardzo chcieli przyjmować – bali się, że będą musieli oddać. Ale ktoby tam upilnował dzieci! Brały, cieszyły się i kiedyś jedno z drugim powyciągały ze schowków swoje woreczki i znów jak dawniej zaczęły rozdawać.
Jeszcze nie wiemy, czym się skończyła ta bajka. Jak będzie dalej zależy od Ciebie.
Ani się obejrzymy, a za oknami pojawi się wiosna. Czas więc zrobić wiosenne porządki i znaleźć ukryte skarby, coś Ciepłego i Puchatego i obdarować nim świat - zacznijmy od uśmiechu.
Chcę przeprosić za każde zimne i kolczaste, które wysłałem w świat oraz podziękować za wszelkie ciepłe i puchate, które do mnie trafiło! Teraz ja przekazuję je Tobie, a Ty....... podaj dalej.
Robert Szwed
źródło gazetka studencka ''Uzetka"
|
|
|
|